-->
Dla mojej mamy
Widzę, że umarłam
By być sobą
Zawiodłam
Ptaki nie mają imion
Nie kochają
Bezinteresownie
Śpiewany nasze kłamstwa
Mamy skrzydła
Nieloty
Wznosimy się wysoko
W górę
Ku korzeniom
Kochamy ze strachem
O własny egoizm
Kochamy
A jednak
Jak ptaki
Ps. Jadę na obóz. Tydzień dla przypomnienia czasów PRL-u w miejscowości o zachęcająco brzmiącej nazwie - Pokrzywna. Dzień przed wyjazdem zrobiło mi się smutno.
I nie zasnę dzisiaj.
2006-05-16 20:36:43 skomentuj (6)
SZABLON by IRETH